Chyba każdy człowiek na Ziemi przynajmniej raz w życiu widział wizerunek kobiety, który znajduje się na tym zdjęciu. To niewątpliwie wciąż jedna z najbardziej wpływowych osób na Świecie, Elżbieta II. Królowa potężnego mocarstwa. Tak rozległego, że jeszcze do niedawna określano go mianem Imperium nad którym nigdy nie zachodzi słońce. W latach 20-tych ubiegłego wieku flaga brytyjska (bo chodzi właśnie o Wielką Brytanię) powiewała nad prawie 1/4 powierzchni wszystkich kontynentów (mapa), a ludność żyjąca na tych terenach stanowiła ok. 20% światowej populacji. Anektowane terytoria formalnie podlegały rządowi brytyjskiemu a Anglicy wprowadzali na nich swój język, prawo oraz zwyczaje. Problem jednak stanowiły pieniądze. Nawet tak potężnej gospodarce ciężko było kontrolować ekonomię zamorskich części Imperium. W wyniku tego w wielu miejscach funt angielski był powoli wypierany przez waluty regionalne. Nie zmieniało to jednak pozycji banków emisyjnych, które stale podlegały Koronie brytyjskiej. Jednym z widocznych znaków tej zależności była podobizna aktualnie panującego władcy, bądź innych członków brytyjskiej rodziny królewskiej, drukowana na włączanych do obiegu banknotach. Historię jednego z takich "papierowych" wizerunków chciałem Wam opowiedzieć.
